Czas na wiosenne porządki , mycie okien i zmiane firanek z tych zaszłych szarością na te cudownie śnieżnobiałe i u mam mojego ulubionego pomocnika CORTINA proszek 500 g + płyn zmiękczający nie będę ukrywać, że moje firanki mimo dość częstego zmieniania przez zimę były w opłakanym stanie poszarzały i już nie wyglądały estetycznie , zgromadziłam je więc wszystkie i hop do pralki w końcu trzeba ratować bidulki :P

Myślę sobie już gorzej być nie może więc wsypałam garść proszku CORTINA , pachnącego badzo przyjemnie, a jednocześnie delikatnie taki fajny zapach świeżości :)

img_20170311_132246

Opakowanie jak dla mnie nie zbyt atrakcyjne wizualnie takie wręcz dwuznaczne , ale proszek ma moc :D

Oczywiście jak proszek to i zmiękczacz być musi by firanki nie były sztywne jak druty ;) więc wlałam tego trójkątnego koleżkę o nazwie identycznej jak poprzednik i do dzieła pranie czas zacząć

img_20170311_132400

Teraz godzina oczekiwania jak będzie ,co będzie , jest słyszę dźwięk dobiegający z łazienki wyprało się myślę sobie no kurna chyba gorzej być nie może niż było otwieram pralkę wkładam łapę wyciągam i tu pierwsze zaskoczenie proszek pachniał bardzo delikatnie zmiękczacz prawie wcale, a firanki mają cudny zapach , mówię super oglądam firanki z każdej strony czy nie została jakaś plamka po buraczkach ,które wylądowały na niej gdy mój najmłodszy uparł się , że on „siam” poniesie talerz :D , ale niet nie ma są bielutkie , czyściutkie jak by kupione dopiero były w sklepie z firankami, który mijam codziennie idąc po zakupy dla całej famili :D , a zapomniała bym wspominałam już Wam ,że jest fajna zniżka bo aż 23% po zarejetrowaniu się do sklepu by zakupić sobie ten fajowy zestawik ? tak, tak super sprawa by zadbać o swoje firanki i koronkową bieliznę tak jak ja to zrobiłam i jestem bardzo zadowolona :D